Wyłudzenie OC. Sprawdź, na co warto uważać

Nie od dziś wiadomo, że część ludzi lubi zarabiać pieniądze szybko, łatwo, przyjemnie i bez większego wysiłku. Nawet jeżeli jest to nie do końca legalnie, nie stanowi to większego problemu, ponieważ tacy akurat ludzie, nie kierują się wartościami, a zyskiem. Jednym ze sposobów na taki szybki zarobek jest wyłudzanie OC. Jako kierowca uczciwy i postępujący zgodnie z prawem możesz stać się ofiarą tego rodzaju działalności. Sprawdź, na co warto uważać i jak się chronić przed wyłudzaczami.

Skupiony mężczyzna prowadzi samochód

Wypłata z OC sprawcy

Wypłata pieniędzy z OC sprawcy bywa czasami znacznie wyższa niż realne koszty naprawy samochodu. Właśnie dlatego, tę nadwyżkę traktuje się jako zarobek i zysk, ponieważ można ją spożytkować na własne potrzeby. Osoby, które trudnią się tego rodzaju działalnością, twierdzą że można zarobić w ten sposób nawet kilka tysięcy złotych, choć standardowe stawki to przeszło tysiąc, maksymalnie dwa tysiące. Oczywiście, samochód traci przez to na wartości, jest z każdą stłuczką coraz bardziej zniszczony, ale jego właściciel ma zarobione pieniądze.

Jakimi autami doprowadza się do stłuczek

Nie każde auto nadaje się do takiego procederu. Przede wszystkim nie może to być auto zbyt dobre. Takiego po prostu szkoda na podłożenie i uszkodzenie. Jednocześnie osoba, którą stać na tak drogi samochód nie będzie traciła czasu i energii na podkładanie się pod stłuczkę dla kilkuset złotych, czy nawet dla tysiąca.

Nie może to też być zbyt stare i zbyt zniszczone auto. Takie jest znacznie mniej warte, więc i wypłata odszkodowania nie jest wysoka, więc nie będzie na takim samochodzie zarobku.

Najlepsze są więc auta średniej klasy, takie które kosztują około 10 tys. lub 15 tys. złotych. Koszt naprawienia takiego samochodu jest już dość wysoki, a jednocześnie można oszczędzić na naprawie i nadwyżkę mieć dla siebie. Dobrym materiałem do takiej działalności są też auta rzadko spotykanych marek. Konieczność sprowadzania części np. z zagranicy powoduje, że wypłata odszkodowania jest jeszcze wyższa, więc i zarobek jest większy.

Jak wymusza się stłuczkę

To, w jaki sposób dochodzi do takich aranżowanych kolizji to precyzyjne planowanie każdego wyłudzającego. Najczęściej wybierane są miejsca, w których nie trudno o zdarzenie. Może to być na przykład parking pod dużym sklepem. Nagłe zahamowanie kierowcy powoduje, że ten jadący za nim w niego uderza i nieszczęście gotowe. Nawet jeżeli nie było powodu do hamowania, to wina jest tej osoby, która wjechała od tytułu, bo nie zachowała należytej odległości.

Wybierane są miejsca, gdzie nie jest rozwijana duża prędkość. Chodzi przecież wyłącznie o stłuczkę, a nie o poważny wypadek, w którym ktoś mógłby ucierpieć.

Dobrym miejscem są więc bardziej skomplikowane ronda, a na ofiary wybierani są szczególnie ci kierowcy, którzy mają obcą rejestrację auta. Mogą nie znać zwyczajów panujących w danym miejscu i przez nieuwagę dadzą się wciągnąć w konfliktową sytuację.

Drogi wielopasmowe, w miejscu gdzie jeden pas ruchu właśnie się kończy również są doskonałym miejscem na wymuszenie. Wystarczy zasugerować kierowcy, że jest wpuszczany, a w momencie gdy zacznie wjeżdżać, przyspieszyć. Wówczas to ten kierowca,  który zmienia pas ruchu jest winny zdarzenia. Oczywiście, trzeba działać szybko, bo jeżeli uderzający wjedzie z tyłu, to już nie będzie wina prowokowanego. Trzeba tak zrobić, by to pozornie wpuszczany kierowca uderzył.

Pomysłów jest wiele, warto więc zachować czujność, rozwagę i rozsądek. Naturalnie, należy bezwzględnie przestrzegać przepisów, ale ostrożność i myślenie na drodze również mogą być przydatne.

Oszczędź teraz!