Wyłudzenia odszkodowań OC – jak działają oszuści?

W temacie oszustw ubezpieczeniowych można mówić o prawdziwych klasykach, czyli sposobach, które funkcjonują od lat. I o dziwo, nadal działają! Niemniej jednak przestępcy stale poszukują nowych metod na oszukiwanie firm ubezpieczeniowych. W jaki sposób działają i jakie są najpopularniejsze sposoby na wyłudzenia odszkodowań OC? I przede wszystkim – jak uchronić się przed oszustami?

Przestępczość w zakresie wyłudzeń odszkodowań OC – statystyki

Uwielbiamy narzekać na towarzystwa ubezpieczeniowe. Za wysokie składki, zbyt niskie odszkodowania, długi czas oczekiwania, trudności w skontaktowaniu się z agentem, a nawet brak odszkodowania… Okazuje się jednak, że firmy ubezpieczeniowe też nie mają lekko. Istnieje spora grupa osób, które „specjalizują się" w wyłudzaniu odszkodowań OC. Niestety zjawisko przestępczości ubezpieczeniowej nie jest możliwe do zmierzenia w sposób bezpośredni. Wynika to z faktu, iż nie każda osoba, która zdecydowała się na popełnienie przestępstwa, została doprowadzona przed oblicze wymiaru sprawiedliwości. Mimo to Polska Izba Ubezpieczeń regularnie przygotowuje raporty, dotyczące przestępczości ubezpieczeniowej. Zaprezentowane w raporcie „Analiza danych dotyczących przestępstw ujawnionych w 2017 roku w związku z działalnością zakładów ubezpieczeń" dane przygotowane są na podstawie szacunków podejrzeń o popełnienie przestępstwa. Co wynika z raportu?

Ze wszystkich rodzajów wyłudzeń ubezpieczeniowych, najczęściej dochodzi do przestępstw związanych z wyłudzeniem odszkodowania OC. W 2017 roku stanowiły one 47% wszystkich wyłudzeń, z czego 36% dotyczyło OC komunikacyjnego majątkowego, a 11% – osobowego. Ponadto 24% wyłudzeń stanowiły te, które dotyczyły Autocasco. Jak piszą autorzy raportu, ubezpieczenie komunikacyjne od lat stanowią najpopularniejszą grupę tego typu przestępstw. Łączna wartość wyłudzeń, związanych z tą grupa produktów, to blisko 138 mln złotych.

Największe problemy, związane z przestępstwami ubezpieczeniowymi

Jak czytamy w dalszej części raportu PIU, pracownicy towarzystw ubezpieczeniowych posiadają szeroki katalog charakterystycznych symptomów, towarzyszących próbom wyłudzenia odszkodowań OC i AC. ZPIiWZPU, czyli Zintegrowana Platforma Identyfikacji i Weryfikacji Zjawisk Przestępczości Ubezpieczeniowej ma być skutecznym narzędziem, służącym zwiększeniu wykrywalności przestępstw ubezpieczeniowych. Niemniej jednak pojawia się tutaj szereg problemów. Jednym z nich jest rosnąca „popularność" szkód osobowych – i tutaj przestępcy mają ogromne pole do popisu. Jak wskazują autorzy raportu PIU, regularnie zwiększa się zakres deklarowanych uszkodzeń ciała, które pojawiły się po wypadku. Chodzi tutaj na przykład o nawracające bóle głowy czy depresję powypadkową. Ogromnym problemem, z którym zmaga się UFG, są również grupy przestępcze, która na masową skalę celowo doprowadzają do wypadków drogowych – z reguły z udziałem aut, które mają bardzo drogie części i nie ma możliwości stosowania zamienników. Niejednokrotnie w cały proces zaangażowane jest wiele osób, „zatrudnionych" przez grupy przestępcze, takich jak holownicy czy pracownicy warsztatów.

Wyłudzenia odszkodowań OC – skuteczne metody, które działają (prawie) zawsze

Osoby, które nie interesują się tematem wyłudzeń z polis komunikacyjnych, mogą nie tylko nie zdawać sobie sprawy ze skali zjawiska, ale też z pomysłowości przestępców. Ich kreatywność może zaskakiwać. Od popularnych metod „na stłuczkę", aż po rzucanie się pod koła jadącego samochodu – niektóre z prób wyłudzeń są absurdalne, inne mogą budzić niemałe przerażenie. Przedstawiamy najpopularniejsze metody wyłudzania odszkodowań OC.

„Na stłuczkę", czyli tradycyjny sposób na wyłudzenie odszkodowania

Każdy kierowca doskonale zna sytuację, w której ktoś jest na tyle uprzejmy, aby go przepuścić. Z reguły osoba, jadąca ulicą mruga długimi światłami, aby wpuścić kogoś z drogi podporządkowanej. To normalne zachowanie, świadczące często o kulturze kierowcy. Zdarza się jednak, że pomimo przepuszczenia drugiego pojazdu, „uprzejmy" kierowca celowo doprowadza do stłuczki, uderzając w przepuszczany pojazd. Z perspektywy prawa kierowca, który skorzystał z grzeczności przepuszczającego, popełnił przestępstwo, ponieważ wymusił pierwszeństwo. W większości przypadków nie sposób udowodnić, że kierowca został przepuszczony. Stąd już tylko krok do spisania oświadczenia i gotowe – na pozór uprzejmy kierowca może już tylko czekać na pieniądze z odszkodowania.

O podobnej sytuacji można mówić wtedy, kiedy kierowca jadący z przodu nagłe gwałtowanie hamuje. Na tyle gwałtownie, że jadący za nim kierowca nie jest w stanie zahamować i uderza w poprzedzający pojazd. Czyja to wina? Niestety w większości przypadków jest to wina kierowcy, który jechał z tyłu – nie był dość ostrożny i nie zachował wystarczającej odległości. Tutaj również kierowca auta, który gwałtownie zahamował, może liczyć na odszkodowanie. Oczywiście nie w każdej sytuacji jest to przestępstwo – czasem na drodze zdarzają się sytuacje, kiedy trzeba gwałtownie zahamować. Jeżeli jednak jesteś kierowcą, który uderzył w pojazd z przodu i jesteś pewien, że kierowca zahamował złośliwie, tylko po to, abyś w niego uderzył, koniecznie wezwij policję i opowiedz o swoich wątpliwościach. Być może okaże się, że „ofiara" stłuczki regularnie ma tego typu sytuacje, a wtedy można podejrzewać próby wyłudzenia odszkodowania z OC.

Szczególną ostrożność warto zachować także na parkingach. I tutaj zdarza się, że uprzejmi kierowcy chcą kogoś przepuścić, a gdy tylko druga osoba zacznie parkować lub wyjeżdżać z parkingu, doprowadzają do stłuczki. Czasem lepiej nie korzystać z uprzejmości innych kierowców i spokojnie zaczekać na swoją kolej.

Rzucanie się pod koła – absurd? Niekoniecznie!

W niektórych krajach rzucanie się pod koła stało się łatwym sposobem na duży zarobek. Niektórzy internauci z pewnością wiedzą, o co chodzi – w sieci można znaleźć wiele filmów, które pokazują, jak piesi nagłe wskakują pod jadący samochód. Niestety ten absurdalny trend powoli upowszechnia się również w Polsce. Podstawowe założenie tej metody jest bardzo proste – wystarczy umiejętnie rzucić się pod koła pojazdu, który na przykład rusza na skrzyżowaniu i można oskarżyć kierowcę o potrącenie. Uszkodzenia ciała z reguły nie są poważne – choć w przypadku złamanej ręki można oczywiście liczyć na wyższe odszkodowanie.

Trudno uchronić się przed takimi próbami zasymulowania potrącenia, dlatego warto mieć świadomość, że tego typu sytuacje są coraz bardziej powszechnie i w razie wypadku zawiadomić policję. I w tym przypadku może pomóc podzielenie się swoimi wątpliwościami z policjantem – również wśród służb mundurowych rośnie świadomość, że osoby, które chcą wyłudzić odszkodowanie, są coraz bardziej kreatywne.

Wyłudzenie danych i „wrabianie" w wypadek

Można czasem usłyszeć o sytuacjach, w których ktoś został oskarżony o spowodowanie stłuczki, a następnie o ucieczkę z miejsca wypadku. Niestety problem polega na tym, że danego dnia osoba oskarżona nie spowodowała żadnej stłuczki, a czasem nawet nie siedziała za kierownicą. Niestety tutaj można już mówić o zorganizowanym działaniu przestępczym. Osoba, która chce wyłudzić odszkodowanie, namierza swoją ofiarę, a następnie znajduje (rzekomych) świadków zdarzenia. Oczywiście auto ofiary jest odpowiednio uszkodzone. Następnie zgłasza się na policję i informuje o całym zdarzeniu, a sprawca wypadku jest zmuszony nie tylko do pokrycia kosztów odszkodowania (oczywiście z OC), ale też do zapłacenia mandatu za ucieczkę z miejsca zdarzenia. Na szczęście takie sytuacje zdarzają się coraz rzadziej, choćby dlatego, że w większości miast jest monitoring i można łatwo sprawdzić, że do żadnej stłuczki w danym dniu nie doszło.

Niektórzy przestępcy są na tyle pomysłowi, że potrafią sprawnie wyłudzić dane osobowe, dane ubezpieczenia, a nawet podpis osoby, która ma być ofiarą oszustwa. Prosta sytuacja: kobieta z zakupami i dwójką dzieci wraca na parking, a tam czeka na nią uprzejmy mężczyzna, który grzecznie informuje, że uszkodziła jego auto. Na szczęście jest to tylko niewielka rysa na lakierze, a na jej samochodzie nie ma żadnych śladów. Co zrobić w takiej sytuacji, szczególnie kiedy dzieci są zniecierpliwione? Wystarczy szybko spisać na kartce dane do ubezpieczenia, krótko opisać sytuację i złożyć podpis. I tutaj przestępca zaczyna działać – oczywiście ma już gotową kartkę, na której w dwóch zdaniach opisuje zdarzenie, a kobieta podaje swoje dane i składa podpis. W pośpiechu nie zabiera swojej kopii oświadczenia. Co dzieje się po powrocie do domu? Odwiedza ją policja wraz z mężczyzną, poszkodowanym w wypadku i okazuje się, że treść oświadczenia mocno się wydłużyła, a uszkodzenia są o wiele większe. Może również dopiero po fakcie dowiedzieć się, że odszkodowanie wypłacone z OC było o wiele wyższe, niż mogłaby na to wskazywać niemal niezauważalna rysa. Niestety kobieta nie posiada swojej kopii i nie można udowodnić, że to było tylko niewielkie zarysowanie – notabene wcale nie przypomina sobie, że do niego doprowadziła. Takie sytuacje wymagają ze strony przestępców znalezienia odpowiedniej ofiary. Jak się uchronić? Przede wszystkim w każdej sytuacji zachować czujność i ZAWSZE sporządzać dwie kopie oświadczenia o zdarzeniu drogowym, aby w razie czego mieć dowód.

Wyłudzenia odszkodowania z Autocasco

Niemal jedną czwartą wyłudzeń ubezpieczeniowych w 2017 roku stanowiły te, które dotyczyły Autocasco. W tym przypadku oszuści z pewnością mają większe pole manewru – szczególnie jeśli zatroszczyli się o to, aby zakres ubezpieczenia był odpowiednio szeroki. W niektórych przypadkach w działanie zaangażowani są pracownicy warsztatów samochodowych. Po naprawieniu szkody i otrzymaniu odszkodowania dzielą pieniądze między siebie. Tego typu przestępstwa są niestety bardzo trudne do wykrycia.

Zdarzają się również sytuacje, w których w sposób zorganizowany działają większe grupy. Mowa tutaj o kradzieży auta – oczywiście ustawionej. Osoba pokrzywdzona zgłasza ubezpieczycielowi, że jej samochód został skradziony. Po otrzymaniu odszkodowania dzieli pieniądze między siebie a… złodziei, którym zleciła kradzież i sprzedaż auta na części. Wyłudzenia świadczeń z Autocasco przy pomocy sfingowanej kradzieży również są trudno wykrywalne, dlatego trudno tutaj szacować, jak często do nich dochodzi. Niestety w tym przypadku towarzystwa ubezpieczeniowe pozostają bezradne.

Jak uchronić się przed wyłudzeniami odszkodowań z OC?

Kiedy jedziemy samochodem, nie spodziewamy się, że może dojść do stłuczki. Tym bardziej nie podejrzewamy, że możemy paść próbą oszustwa. Kiedy już dojdzie do wypadku lub stłuczki, stres z reguły bierze górę. Z tego powodu tak ważna jest świadomość tego, że oszustwa, których celem jest wyłudzenie odszkodowania OC, są bardzo powszechne i ofiara może paść każdy. Kiedy już dojdzie do wypadku, warto wezwać policjantów. Mają oni większe doświadczenie i mogą łatwiej zorientować się, że dana sytuacja jest próbą wyłudzenia odszkodowania. Bardzo ważne jest również, aby w każdym przypadku spisywać dokładnie oświadczenie o zdarzeniu drogowym – zawsze w dwóch kopiach.

Niestety wykwalifikowani oszuści często działają bardzo sprawnie i kierowcy, który padł ich ofiarą, najczęściej nie jest w stanie nie zrobić. Jeżeli jednak pojawia się cień podejrzenia, że ktoś działa celowo, należy zebrać jak najwięcej dowodów – przede wszystkim zdjęcia miejsca wypadku i uszkodzeń samochodów, opis zdarzenia wraz z miejscem i godziną oraz numery telefonu od osób, które były świadkami tej sytuacji. Wszystko to może okazać się pomocne w późniejszym czasie. Warto również mieć w samochodzie wideorejestrator. To jeden z najbardziej skutecznych sposobów na udowodnienie, że doszło do przestępstwa – w tym także do próby wyłudzenia odszkodowania OC.

Jeśli sprawa znajdzie finał w sądzie, warto skorzystać z pomocy rzeczoznawcy, który ma doświadczenie w zakresie rekonstrukcji wypadków. Pomocne mogą okazać się także towarzystwa ubezpieczeniowe – one również mają swoich specjalistów, którzy zajmują się próbami wyłudzeń odszkodowań OC. Jedno jest pewne – jeśli masz podejrzenie, że doszło do próby wyłudzenia, nie rezygnuj z walki. Po pierwsze, możesz stracić wypracowane przez lata zniżki, a tego z pewnością nie chcesz. Po drugie, warto budować świadomość tego, że próby wyłudzenia odszkodowań OC są bardzo powszechne. W końcu cenę za takie działania płacą nie tylko towarzystwa ubezpieczeniowe, ale też kierowcy, w postaci wyższych składek.

Oszczędź teraz!