Kredyty hipoteczne – najważniejsze zmiany w 2017

Rok 2017 to rok dość dużych zmian w każdej dziedzinie życia, również w zakresie finansów, kredytów i ubezpieczeń. Część opłat, jak co roku idzie w górę, więc zobowiązania stają się droższe, podobnie jak produkty finansowe. Część jednak oferty bankowej zmienia się nie tylko w zakresie kosztów, ale również konstrukcji. Tu na szczególną uwagę zasługują kredyty hipoteczne, których zmiany dotkną wiele polskich rodzin, które planowały zakup własnego mieszkania właśnie w tym roku.

Kredyty hipoteczne - najważniejsze zmiany w 2017

Kierunek zmian

Kierunek zmian, już od kilku lat jest taki sam i wszystko dąży do tego, by kredyty hipoteczne były dla banków jak najbardziej bezpieczne. Taka jest tendencja, a jej realizacja uderza przede wszystkim w kredytobiorców. Zabezpieczenie kredytów możliwe jest na wielotorowo i tak też jest realizowane. Z drugiej strony zaś, zaostrzenie przepisów kredytowych ma być sposobem na uchronienie wielu Polaków przed pułapką zadłużenia. Bardziej surowe przepisy spowodują bowiem odrzucenie wielu wniosków od klientów, którzy są na granicy zdolności kredytowej i przy mniejszych restrykcjach uzyskałyby zgodę. W ten sposób uda się uniknąć udzielenia kredytów klientom z ryzykiem niewypłacalności.

Najważniejsze zmiany

Realizując politykę zabezpieczania kredytów banki realizują jednocześnie rekomendację S narzuconą im przez Komisję Nadzoru finansowego. Zgodnie z tą rekomendacją, banki były zobowiązane do stopniowego podnoszenia wymaganego wkładu własnego. W roku 2017 wkład ten osiągnął więc wartość aż 20%. Co to oznacza dla klientów? To ogromna trudność w uzyskaniu kredytu w ogóle. Wkład własny na poziomie 20% to bardzo dużo pieniędzy i bardzo wysoka suma. Przy średniej wartości mieszkań na poziomie Około 200.000 złotych, 20% to aż 40.000 złotych. Mało kredytobiorców może wykazać się aż tak wysokim wkładem własnym. Raczej jest to niespotykane. Oczywiście, banki są dzięki temu bezpieczne. Raz, że zgromadzenie takiej sumy świadczy o tym, że klient jest zaradny i przedsiębiorczy, a dwa zakredytowane jest jedynie 80% wartości nieruchomości, zabezpieczenie zaś stanowi całe mieszkanie. To dla banków bardzo dogodne rozwiązanie.

Konsekwencje

W efekcie, jak już wspomniano coraz mniej klientów będzie mogło uzyskać kredyt hipoteczny, właśnie z powodu tego brakującego wkładu własnego. Banki zaproponowały rozwiązanie tej sytuacji. Zależnie od kwoty, którą klient posiada, mogą kredytować brakującą do 20% wartość. Za przykład niech posłużą dane przytoczone wyżej. Jeżeli klienci zgromadzili 30.000 złotych, co stanowi zaledwie 15% wkładu własnego, bank oferuje zakredytowanie brakujących 10.000 i zaszycie tego kredytu w kredycie hipotecznym. Takie rozwiązanie powoduje, że przez pewien okres rata kredytu hipotecznego będzie nieco wyższa. Dopiero w momencie gdy istniejąca różnica się rozliczy, rata osiągnie swoją ostateczną wartość. Takie rozwiązanie wpędza klientów w dodatkowe koszty, ale bywa jedynym wyjściem z sytuacji.

Zmiany w kredytach hipotecznych są efektem analiz i badań rynku. Sytuacja banków również jest systematycznie monitorowana i ona również wpływa na wskazania oraz rekomendacje wystawiane przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Oszczędź teraz!